Dzień 0

Zwykły wpis

Dziwny stan mnie ogarnął.
Mam wrażenie, że całe moje ciało jest zestresowane, jednak moje emocje zupełnie za tym nie idą. Jakby umysł i ciało nie współpracowały ze sobą. Jakby ciało przygotowywało się już na  poród, a umysł był milion kilometrów dalej.

A dziś jest termin. Tyle miesięcy oczekiwania na ten dzień.
Ciekawe czy coś się wydarzy. Czy też młoda poczeka sobie jeszcze, zanim postanowi nas zaszczycić swoją obecnością „pozabrzuszną” 😉

Dziś postanowiliśmy, że kupimy jakiś ładnie oprawiony notatnik i będziemy do niej pisać aż do jej osiemnastki. Tak jak ja pisałam do mojego męża przed ślubem. Mam nadzieję, że nam się uda. W ten sposób będzie miała pamiątkę i dowód na to, że myśleliśmy o niej, że wierzyliśmy w nią, że byliśmy z nią zawsze.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s