Niepewne oczekiwanie

Zwykły wpis

Teraz nastał chyba najdziwniejszy etap mojej ciąży. Jedno wielkie oczekiwanie w niepewności. Zaczyna się już czy nie? Czy ten skurcz to już to, czy jestem przewrażliwiona?

A najdziwniejsze chyba jest to, że nie mogę niczego zaplanować. Bo gdy pomyślę sobie „Jutro zrobię pranie”, zaraz przychodzi myśl o tym, że niekoniecznie zdążę, że być może już trzeba będzie jechać do szpitala. Nigdy nie byłam w takim miejscu. Zawsze jak coś planowałam – robiłam. A teraz żyję w takiej dziwnej niepewności tego, co będzie jutro. Ale ta niepewność nie rodzi w żaden sposób strachu. Jest przepełniona oczekiwaniem na nieznane, ale upragnione.

Dziwny to stan.

A jeszcze dziwniejsze jest to, że M. zupełnie tego nie odczuwa i nie rozumie. Dla niego nie zmienia się nic. On może planować, może układać grafik na kolejne dni. I do tego grafiku wkłada mnie. „Jutro pojedziesz odebrać dowód”, „W poniedziałek pójdziemy do rodziców”. A ja się zastanawiam, skąd u niego taka pewność, że właśnie tak będzie.

Jeszcze kilka chwil. Jeszcze trochę.

Już nie mogę się doczekać.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s